Stefan

Stefan pojawił się znikąd w stadzie wolnożyjących kotów. Młody, około 3misięczny, domowy kociak. Oczywiście chory, zakatarzony, zarobaczony i słaby. Okazało się, że leczenie nie jest takie proste. Stefan odbywa kolejne wizyty u lekarzy weterynarii, a jego stan poprawia się bardzo powoli. Nadal chorują uszy, nadal jest katar 🙁 Robimy co możemy. Stefek dostaje leki, zakupiliśmy też dobrej jakości karmę, aby w końcu przybrął na wadze. Dzielny mały kotek.